poniedziałek, 17 września 2012

Sentymentalnie.


Coraz trudniej jest mi zebrać myśli, by coś tutaj napisać.
To co kiedyś przychodziło mi łatwo, dziś sprawia problemy.
Często otwieram okno "nowy post" i nie dzieje się zupełnie nic.

Kiedy umarł Tobiaszek, wiele spraw nabrało innego znaczenia...
Zaglądając na blog Taty Tobiasza, zastanawiam się jaki sens ma moje pisanie
o zwykłych, przyziemnych sytuacjach?
Kiedy on przelewa swój ból i cierpienie na klawisze klawiatury,
ja zawstydzona ogromem tych emocji nie umiem skleić sensownego zdania...



Nie chcę od siebie niczego separować. Chcę z tym żyć.
Bo wszystko co się wydarzyło, odcisnęło wielkie piętno
w mojej głowie, w moim sercu
w moim życiu.


daję czas czasowi


 
 jesień powoli zaczyna malować

 

10 komentarzy:

  1. dobrze, że jesteś Kasiu! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mówią, że czas leczy rany, ale czasem trzeba trochę mu pomóc. W obliczu tragedii wszystko jest błahostką, ale to właśnie z nich składa się nasze życie. Ściskam

    OdpowiedzUsuń
  3. Brakowalo Ciebie, dobrze ,ze sie odezwalas! nic, trzeba zyc z calym bagazem uczuc i doswiadczen..po prostu zycie!sciskam

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawstydzona ogromem tych emocji? Powiem Ci, że to jest skarb, który dostałaś, który ja trochę też dostałam dzięki Tobie. Te emocje są najważniejszą sprawą w życiu. Cenię je, bo dzięki nim umiem potem zachwycić się niemal wszystkim, co mnie otacza. I jestem wdzięczna aż do łez, za każdy dzień, za każde wzruszenie.
    Czas dla czasu jest dobry. Daj go sobie.

    OdpowiedzUsuń
  5. No, kochana z utęsknieniem czekałam aż coś napiszesz. Osobiście twój blog jest dla mnie ważny, z różnych powodów. A czas czasowi to średnio rok bo trzeba przeżyć każdą porę roku i wydarzenia jakie niesie w tych innych, trudnych okolicznościach. Nie zmuszaj się ale nie przestawaj pisać :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Czas leczy rany sama pamiętam jak przez pierwszy rok życia mojego synka od pierwszych jego dni spędziliśmy z przerwami w szpitalu i tylko dzięki operacji serca jest z nami .
    Pozdrawiam Serdecznie ,dzięki Tobie poznałam historię Tobiaszka dziękuję
    Ilona

    OdpowiedzUsuń
  7. "Chcę z tym żyć." oby było tak - "z tym żyć", a nie "tym żyć"... widać potrzebujesz więcej czasu, aby było lżej na sercu i w duszy...
    zaglądam czasami do Taty Tobiaszka i po wizytach tam nie jest łatwo... a co dopiero czuć możesz Ty, kiedy byłaś/jesteś blisko...
    trzymaj się i tak jak napisałaś "daj się czasowi", ale wracaj do nas, choć czasami, choć na chwilę....

    OdpowiedzUsuń
  8. A z jakiego miejsca ta fotka Soliny?? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nie pamiętam dokładnie, gdzieś w drodze na górę Jawor.

      Usuń

Miło mi, że tu kliknąłeś!